Pościg za pijanym kierowcą. Porzucił Peugeota i uciekał pieszo
Piątkowa interwencja na drodze wojewódzkiej nr 694 zakończyła się zatrzymaniem kierowcy, który nie reagował na sygnały policjantów. Badanie wykazało u niego 1,2 promila alkoholu, a za zarzucane mu czyny może mu grozić nawet pięć lat więzienia.
Pościg z drogi wojewódzkiej przeniósł się na pole
Dyżurny komendy w Ostrowi Mazowieckiej otrzymał wieczorem informację o peugeocie jadącym trasą między Małkinią Górną a Nurem. Według zgłoszenia osoba prowadząca samochód mogła być nietrzeźwa. Auto zmierzało w stronę Ciechanowca.
Patrol dostrzegł pojazd w Zawistach Nadbużnych. Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając kierowcy znak do zatrzymania. Ten zamiast tego zwiększył prędkość i minął kolumnę aut.
W Rostkach Wielkich policjanci skłonili mężczyznę do skrętu w drogę polną. Tam porzucił samochód i ruszył pieszo, lecz po kilkuset metrach został ujęty.
Zarzuty po wytrzeźwieniu
Zatrzymanym okazał się 30-letni mieszkaniec województwa podlaskiego. Policjanci odebrali mu prawo jazdy, a peugeota odholowano na parking. Mężczyznę umieszczono w pomieszczeniu dla zatrzymanych w ostrowskiej komendzie.
Gdy wytrzeźwiał, przedstawiono mu dwa zarzuty: prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz niezastosowania się do polecenia zatrzymania. Maksymalna kara, która mu grozi, wynosi pięć lat pozbawienia wolności.
Źródło: KPP w Ostrowi Mazowieckiej – Portal polskiej Policji
