Patrol policji uratował życie mężczyzny w krytycznym stanie
Wieczorem 7 stycznia uwagę policjantów przyciągnął nietypowo zaparkowany Opel, który znajdował się na granicy jezdni i parkingu z włączonym silnikiem. Kierowcy przejeżdżający obok migali reflektorami, ostrzegając, że pojazd stanowi zagrożenie na drodze. Niepewnie omijali auto, kontynuując podróż.
Czujność i zdecydowana reakcja funkcjonariuszy
Funkcjonariusze Jacek Kordalski i Dawid Stępka, zaintrygowani sytuacją, zdecydowali się bliżej przyjrzeć niecodziennemu widokowi. W środku znaleźli mężczyznę, którego głowa opadła na pierś. Brak reakcji na próby komunikacji wzbudził ich niepokój. Po otwarciu drzwi stało się jasne, że nie chodzi o zwykłe przemęczenie. Objawy wskazywały na poważny problem zdrowotny, prawdopodobnie udar mózgu.
Bezcenna szybka interwencja
Czas odgrywał kluczową rolę. Natychmiast wezwano pogotowie, a do przyjazdu ratowników policjanci czuwali przy mężczyźnie, monitorując jego stan i zapewniając mu bezpieczeństwo. Lekarz, który przybył na miejsce, zdecydował o pilnym przetransportowaniu poszkodowanego do szpitala w Żurominie.
W trosce o bezpieczeństwo i mienie poszkodowanego
Po odjeździe karetki policjanci zabezpieczyli samochód oraz należące do mężczyzny dokumenty i pieniądze. Następnie przekazali je jego żonie, zapewniając, że wszystko jest pod kontrolą. Dzięki ich szybkiej reakcji oraz profesjonalizmowi mężczyzna otrzymał pomoc w kluczowym momencie, co mogło uratować mu życie.
Odpowiedzialność każdego z nas
Niecodziennie zaparkowany pojazd, osoba, która nagle przestaje reagować – to sytuacje, które mogą zwiastować tragedię. Kluczowe jest, aby nie pozostawać obojętnym. W takich chwilach liczy się szybka reakcja. Warto pamiętać, że telefon na numer alarmowy 112 może być kluczowy i pomóc uratować czyjeś życie. Nie zakładajmy, że ktoś inny zareaguje za nas. Każda chwila ma znaczenie.
Źródło: KPP w Żurominie
