Oszust podszył się pod zięcia 86-latki i zażądał 130 tys. zł na „leczenie”

Oszust podszył się pod zięcia 86-latki i zażądał 130 tys. zł na „leczenie”

Telefon z wiadomością o ciężkiej chorobie bliskiej osoby może skłonić do natychmiastowego działania. Na taką reakcję liczą oszuści: przedstawiają dramatyczną historię, wyznaczają wysoką kwotę i starają się nie dopuścić do spokojnego sprawdzenia informacji. W powiecie ostrowskim podobną rozmowę odebrała 86-letnia kobieta.

Mężczyzna przedstawił się jako jej zięć. Twierdził, że leży na oddziale zakaźnym w warszawskim szpitalu, a do powrotu do zdrowia potrzebuje zastrzyku kosztującego 130 tys. zł. Seniorka odpowiedziała, że nie dysponuje taką sumą ani w mieszkaniu, ani na rachunku bankowym. Zapowiedziała też, że zadzwoni do córki. Wówczas rozmowa nagle się urwała.

Choroba krewnego to tylko jeden ze scenariuszy wykorzystywanych przez przestępców. Rozmówca może również przekonywać, że pieniądze w banku są zagrożone, ktoś z rodziny miał wypadek albo konieczne jest pilne przekazanie gotówki w związku z działaniami policji. W każdym z tych przypadków pośpiech utrudnia ocenę sytuacji.

Telefon z żądaniem pieniędzy: co zrobić?

Najbezpieczniej przerwać połączenie i samodzielnie wybrać oficjalny numer instytucji, na którą powołuje się rozmówca. Warto również porozmawiać z kimś bliskim, zwłaszcza gdy historia dotyczy członka rodziny. Prośba o pilne przekazanie pieniędzy powinna skłonić do weryfikacji, a nie do działania pod presją.

Nie należy wypłacać gotówki ani wręczać jej nieznajomym na telefoniczne polecenie osoby podającej się za funkcjonariusza, pracownika banku czy przedstawiciela innej instytucji. Podczas takiej rozmowy nie wolno ujawniać haseł, PIN-ów, danych dostępowych do bankowości internetowej ani kodów służących do zatwierdzania operacji. Nie należy też instalować oprogramowania na prośbę nieznanego rozmówcy.

Funkcjonariusze nie prowadzą telefonicznych instrukcji wymagających oddania gotówki, przelania środków czy pozostawienia pieniędzy we wskazanym miejscu. Wątpliwości można zgłosić dyżurnemu ostrowskiej komendy pod numerem 47 704 42 00, zadzwonić na 112 albo odwiedzić najbliższą jednostkę policji. Osoba, która podejrzewa, że została oszukana, powinna niezwłocznie zawiadomić policję oraz bank.

Przed takimi telefonami warto ostrzegać rodziców, dziadków, sąsiadów i znajomych. Szczególnie istotna jest rozmowa z seniorami, do których przestępcy często kierują podobne historie.

Źródło: KPP w Ostrowi Mazowieckiej – Portal polskiej Policji